Lipcowe degustacje – cz. I – Kopenhaga

Ostatni miesiąc minął, wbrew pozorom, bardzo aktywnie. Właściwie ciągle gdzieś wyjeżdżałem i stąd brak aktualizacji bloga. Przez ten czas zebrałem jednak sporo doświadczeń – nie tylko podróżniczych, ale także kulinarnych i piwnych. Nie wszystkie dostarczyły mi ekstatycznych uniesień zmysłowych, ale na pewno warto było przeżyć każde z nich. W końcu wszelkie nowe doświadczenia odkrywają kolejnyCzytaj dalej „Lipcowe degustacje – cz. I – Kopenhaga”