Inspiracja BBL #2: Stek jagnięcy dla leniwych

Stek jagnięcy dla leniwych

Jak wiecie, jestem leniwy. Gdy mówię o tym ludziom, dziwią się, bo przecież dwie prace, firma, podróże, siłownia, gotowanie, blog i mnóstwo innych zajęć… Ale tak – moją złotą zasadą jest maksymalizacja wydajności przy minimalizacji wysiłku. W kuchni się relaksuję – jednak i tam nie ucieknę od swej osobowości człowieka zawsze szukającego drogi na skróty, a do tego do granic możliwości niecierpliwego. Dlatego m.in. najczęściej chodzę do najbliższego dyskontu (Biedronka), gdyż spacer do większego i lepiej zaopatrzonego sklepu (Carrefour) zająłby mi o pięć minut dłużej. Nie mówiąc o Lidlu, w którym nie byłem odkąd przeprowadziłem się do miejsca, w którym mieszkam. Iść dwadzieścia minut do sklepu, gdy inne są bliżej? Musieliby chyba rozdawać Wagyu za darmo, a i tak pojechałbym samochodem.

Buszując więc po lodówkach sklepu portugalskiej sieci, natknąłem się na markę The Premium Butcher, pod którą sprzedawane są steki z udźca jagnięcego. Jako że dawno nie jadłem jagnięciny, którą bardzo lubię, postanowiłem spróbować rzeczonego mięsa. Pozostał dobór dodatków. Jako zielona podkładka tradycyjnie posłużyły młode listki „Romantica”, które wyjątkowo lubię także za to, że sprzedawane są w małych – w porównaniu do innej zieleniny – opakowaniach. W domu były kupione w dużej ilości ziemniaki, więc problemu z węglowodanowym dodatkiem nie było. Pozostało dorzucić trochę smaków kwaśnego i umami. Za pierwsze odpowiadać miały przywiezione ze Szprewaldu ogórki królewskie, czyli pikle cięte w półksiężyce bez skóry. W tym miejscu oczywiście powinienem obiecać, że o Szprewaldzie napiszę, bo jest o czym, ale… sami wiecie – lenistwo. Może mi się zechce. Jako ostatni dodatek wybrałem grzyby. Nie mając lepszej alternatywy użyłem pieczarek, choć zapewne inne byłyby dużo lepsze.

Steków specjalnie nie marynowałem, jednak zrobiłem im krótkiego „ruba”, zastępując tym samym tłuszcz na patelni. W jego skład wszedł olej słonecznikowy, mieszanka suszonych dzikich ziół i soli (też ze Szprewaldu) oraz świeżo mielony czarny pieprz i odrobina piri piri. Nasmarowałem z obu stron wyjęte odpowiednio wcześniej z lodówki steki (pamiętajcie, by nigdy nie smażyć zimnych!) i wrzuciłem na rozgrzaną maksymalnie patelnię grillową. Wystarczy im niecałe dwie minuty z każdej strony. Ja przetrzymałem 2,5 i w środku były ledwo różowawe. Następnie przekładamy mięso na deskę i kilka minut dajemy mu dojść.

Ziemniaki ugotowałem pocięte w kostkę, aby zaoszczędzić czas. Następnie pogniotłem je z kefirem, tworząc coś na kształt „polskiego puree”. Jakoś ostatnio lubię zastępować tradycyjne masło innymi składnikami do kartofli. Maślanka i kefir to moje ulubione substytuty.

Umyte pieczarki pokroiłem w dość grube plastry i usmażyłem na patelni, następnie przyprawiając je solą i dużą ilością świeżo mielonego czarnego pieprzu. Muszą być naprawdę pieprzne! Co ważne – nie trzeba ich obierać ze skórek. Lenistwo wygrywa i tu.

W ten sposób wszystko już miałem gotowe. Można było podawać. Zielsko na środek, na to mięso, z jednej strony pieczarki, z drugiej ziemniaki, a po obu pustych stronach półksiężyce z ogórków. Pysznie, szybko i łatwo. Smacznego!

W skrócie:

Rub:

  • ćwierć szklanki oleju słonecznikowego
  • łyżeczka soli z suszonymi dzikimi ziołami ze Szprewaldu
  • łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu czarnego
  • szczypta piri piri w proszku

Składniki główne:

  • 2 steki z udźca jagnięcego
  • 4 średnie ziemniaki
  • pół szklanki kefiru
  • 4 półksiężyce z ogórków królewskich ze Szprewaldu
  • garść młodych listków „Romantica”
  • 100 g pieczarek
  • sól
  • pieprz
  • olej do smażenia

Krok po kroku:

  1. Składniki rubu dobrze wymieszać, a następnie natrzeć nim steki będące w temperaturze pokojowej.
  2. Ugotować ziemniaki w osolonej wodzie.
  3. Rozgnieść ugotowane ziemniaki z kefirem na kształt puree.
  4. Na rozgrzanym oleju przysmażyć z obu stron pieczarki pocięte w grube plastry, a następnie przyprawić solą i sowicie pieprzem.
  5. Rozgrzać patelnię grillową do maksimum.
  6. Smażyć steki z obu stron po maksymalnie dwie minuty, następnie zdjąć ze źródła ciepła i dać im odpocząć kilka minut.
  7. Ułożyć młode listki na talerzu, na nie wyłożyć mięso. Po jednej stronie nałożyć ziemniaki, po drugiej pieczarki, a wolne miejsca udekorować półksiężycami z ogórków.
  8. Smacznego!
Reklamy
Inspiracja BBL #2: Stek jagnięcy dla leniwych