W świecie kraftu niewiele serii potrafi utrzymać własną tożsamość dłużej niż kilka lat. Moda się zmienia, chmielowe trendy przelatują jak letnie burze, a browary raz po raz próbują nadrobić to, co akurat jest modne. A jednak są takie projekty, które trzymają linię – ewoluują, ale nie gubią DNA.
HopGang od Browaru Inne Beczki może być jedną z takich serii.
HopGang to seria chmielowych piw, w której browar eksploruje różne podejścia do IPA, fermentacji i aromatu – każde piwo mówi innym głosem, ale wszystkie trzymają wspólne, wytrawne DNA.
Nowe piwa HopGang dorzucają do tego coś jeszcze – dopracowanie. To nie jest seria jedynie eksperymentalna. To jest seria świadoma. Każde z poniższych piw pokazuje inną stronę chmielowego świata – od estrów Northern IPA, przez thiolowe eksplozje aromatu, po współczesne IPL-e i lekkie, wakacyjne sesyjne IPA.
Profil smakowy serii HopGang – klimat, aromat, DNA
Aromat
Seria HopGang stawia na czystość i świeżość, wyraźne nuty tropikalne, cytrusowe, pestkowe i kwiatowe, przy braku karmelu czy cukrowej ciężkości. Przy tym każde z pięciu IPA zachowuje swój unikatowy, niepowtarzalny charakter. Oprócz chmielu, bardzo ważną rolę w kompozycji aromatycznej pełnią w HopGang drożdże.
Smak
Browar Inne Beczki postawił w tej serii na niższą słodycz niż w typowych hazy IPA na rynku, a więc piwa te oferują większa wytrawność i zapewniają większą pijalność i przystępność dla ludzi nieuzależnionych od cukru.
Goryczka
Nie oszukujmy się – piwa z serii HopGang nie zabijają goryczką. Natomiast nie są też jej pozbawione – słowa-klucze to: balans i pijalność – oraz świadomość czasów, w których żyjemy.
HopGang nie próbuje powtarzać modnych schematów – raczej je komentuje.
Tabela sensoryczna 5 piw HopGang
| Piwo | Styl | Aromat | Profil | Goryczka | Alkohol | Ekstrakt | Drożdże | Chmiele |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Aurora | Northern IPA | morela, limonka, kwiaty | wytrawny, owocowy, czysty | niska do średniej | 5,8% | 16°P | Lallemand Aurora | Columbus, Idaho 7, Amarillo, Ekuanot, Citra, El Dorado, Motueka |
| Don’t Shoot | West Coast IPA | cytrusy, żywica | lekki, wytrawny, czysty | średnia z plusem | 5,8% | 14°P | drożdże dolnej fermentacji (lager) | Columbus, Citra, Simcoe, Amarillo |
| Thiol Theory | Hazy IPA | tropiki, cytrusy, białe owoce | czysty, lekki, chmielowy | niska | 6,1% | 16°P | WHC Thiol Theory | Saaz, Columbus, Cascade, Citra, Nelson Sauvin |
| Live Long And Burn Slow | Juicy Session IPA | cytrusy, białe owoce, lekki dank | soczysty, ale nie słodki | niska | 5,7% | 14°P | Lallemand Pomona | Columbus, Citra, Mosaic, Simcoe |
| Vapor | New England IPA | tropiki, zioła, białe owoce | soczysty, wytrawny, pijalny | średnia z plusem | 6,2% | 15°P | Verdant IPA | Alora, Altus, Erebus, Sultana, Calypso, Columbus |
Recenzje 5 piw HopGang
Aurora – Northern IPA na drożdżach, które robią robotę

Otwieram puszkę i pierwsze, co czuję, to delikatny powiew ciekawego chmielowego aromatu. Coś w rodzaju tego „północnego światła”, które odbija się od szkła, kiedy piwo leje się do środka – jasno, przejrzyście, świeżo. Estry morelowe i kwiatowo-limonkowe pojawiają się od razu, ale bez krzyku. Do tego nieco czerwonych owoców.
Styl i technikalia:
- ekstrakt: 16°P
- alkohol: 5,8%
- styl: Northern IPA
- zasyp: słód jęczmienny, słód pszeniczny
- chmiele: Columbus, Idaho 7, Amarillo, Ekuanot, Citra, El Dorado, Motueka
- drożdże: Lallemand Aurora
Drożdże Aurora są tu kluczem – średnie odfermentowanie, lekka mętność, estry w stylu morelowo-kwiatowym.
Aromat:
- morela
- limonka
- lekkie czerwone owoce
- nuty kwiatowe
Smak:
Wytrawne, czyste, owocowe. Mniej ciężkie niż NEIPA, bardziej aromatyczne niż klasyczny West Coast. Pijalność wysoka, profil świeży.
Goryczka:
Niska do średniej. Aż chciałoby się trochę więcej, ale styl tego nie wymaga.
Werdykt:
Aurora to piwo, które nie krzyczy – ono mówi do Ciebie szeptem podczas porannego spaceru wzdłuż fiordu. I mówi całkiem ciekawie.
Don’t Shoot – modern West Coast, który okazał się IPL-em

Aromat klasycznego West Coasta – cytrusy, żywica. Jak flashback do czasów, kiedy West Coast pachniał żółto-zielonymi nutami cytrusów i lasu. Dopiero mętność w szkle zdradza, że jest tu nowoczesny twist. Czy to źle? Otóż nie. Ze wszystkich „modern” interpretacji, ta naprawdę trzyma wysoki poziom.
Styl i technikalia:
- ekstrakt: 14°P
- alkohol: 5,7%
- styl: (Modern) West Coast IPA, ALE… fermentowane drożdżami dolnej fermentacji – czyli IPL
- zasyp: słód jęczmienny
- chmiele: Columbus, Citra, Simcoe, Amarillo
- drożdże dolnej fermentacji
Aromat:
- cytrusy
- żywica
- kalifornijska klasyka
Smak:
- lekkie ciało
- czystość
- wytrawność
- balans
Goryczka:
Przyzwoita jak na nowe czasy, nieprzesadzona, acz obecna
Werdykt:
Don’t Shoot to dobre, uczciwe piwo, które łączy tradycyjne chmielenie z nowoczesną fermentacją. W smaku jest wszystko, co ma być.
Thiol Theory – thiolowa szkoła IPA

Puszka syczy, a nad szkłem unosi się mgiełka tropikalnego chmielu. Pachnie jak IPA robiona przez ludzi, którzy dokładnie wiedzą, jak wycisnąć maksimum z chmielu i drożdży. Czysto, nowocześnie, świeżo. Główną rolę gra tu unikatowy szczep drożdży WHC Thiol Theory z WHC Lab.
Styl i technikalia:
- ekstrakt: 16°P
- alkohol: 6,1%
- styl: IPA z naciskiem na tiolowe aromaty
- kooperacja z WHC Lab
- zasyp: słód jęczmienny, płatki owsiane, płatki pszenne, słód owsiany
- chmiele: Saaz, Columbus, Cascade, Citra, Nelson Sauvin
- drożdże: WHC Thiol Theory
Aromat:
- tropiki
- cytrusy
- białe owoce (Nelson Sauvin)
Smak:
- brak męczącej słodyczy
- nowa fala chmielu
- lekkie szczypanie na języku
- ciało lekkie, nie zamulające
- zero karmelu
Goryczka:
Miękka, przyjemna, obecna acz nowoczesna.
Werdykt:
To piwo udowadnia, że polskie browary potrafią robić IPA pachnące jak zza oceanu – bez cukru, bez utlenienia – używając ciekawych szczepów drożdży.
Live Long And Burn Slow – Juicy Session IPA z twistem

Leję piwo do szkła i pierwsze zaskoczenie – zamiast potężnego soczkowego zamglenia jest jasna, lekko opalizująca barwa. Aromat cytrusowy, stonowany, przyjemny. W smaku soczyste i zbalansowane.
Styl i technikalia:
- ekstrakt: 14°P
- alkohol: 5,7%
- styl: Juicy Session IPA
- zasyp: słód jęczmienny, płatki owsiane, pszenne, jęczmienne
- chmiele: Columbus, Citra, Mosaic, Simcoe
Aromat:
- cytrusy
- białe owoce
- lekki dank
Smak:
To IPA soczyste, ale bez zamulającej słodyczy.
Wysoka pijalność, dobra równowaga, przyjemne ciało.
Goryczka:
Delikatna – zgodna ze stylem.
Werdykt:
Świetny sesyjniak, tylko że mocny jak na sesyjniaka. Smakowo bardzo dobry.
Vapor – chmielowa mgła na rzadkich odmianach

Tu mętność gra pierwsze skrzypce – szkło zamglone od razu. Aromat nie krzyczy, ale jest ciekawy i zapowiada dobrą pijalność. Odpowiadają za niego rzadko używane odmiany chmielu. To właśnie wyróżnik tego piwa.
Styl i technikalia:
- styl: New England IPA
- ekstrakt: 15°P
- alkohol: 6,2%
- chmiele: Alora, Altus, Erebus, Sultana, Calypso, Columbus
- drożdże: Verdant IPA
Aromat:
- tropiki
- białe owoce
- lekka ziołowość
Smak:
- soczyste, ale nie za słodkie
- wytrawne
- stabilna goryczka
- wysoka pijalność
Goryczka:
Minimalnie wyższa niż w Thiol Theory – na plus.
Werdykt:
Bardzo dobre piwo z rzadkimi odmianami chmielu. Ma charakter i pije się świetnie.
Ranking piw serii HopGang
Kiedy wypiłem wszystkie pięć piw jedno po drugim, czyniąc skrupulatne notatki, stało się jasne, że to nie jest seria do oceniania wyłącznie liczbami. Każde piwo gra inną rolę – jak osobna postać w jednej historii. Nie jest to pięć identycznych IPA z różnymi etykietami – każde snuje inną opowieść.
Thiol Theory wyskoczyło na prowadzenie od pierwszego łyku. Czystość aromatu, świeżość i unikatowe drożdże robią robotę. Dalej Aurora, z drożdżami, które zostawiają w piwie swój akcent. Nie krzyczy – mówi, pokazując unikatowy charakter. Zaraz za nim ustawił się Don’t Shoot – klasyk pachnący jak czasy świetnego West Coasta, ale z twistem IPL, który dodaje mu lekkości przez zastosowanie dolnej fermentacji. Na czwartym miejscu Vapor – najbardziej „inne” piwo w tej piątce. Rzadkie chmiele, goryczka stabilna, świetna pijalność. Taki zawodnik, który nie musi się popisywać, żeby robić wrażenie. Aromat nie zabija intensywnością, jednak daje dużo przyjemności. Na końcu Live Long And Burn Slow – najbardziej „wakacyjne” piwo w zestawie. Najbardziej klarowne, lekkie, przystępne, choć z ABV wykraczającym poza standard session. Bardzo smaczne – jak wszystkie z serii!
To nie jest ranking od „najlepszego do najgorszego”, a kolejność, w jakiej te piwa zostają w głowie po degustacji.
A która propozycja Innych Beczek z serii HopGang Tobie przypadła najbardziej do gustu? Daj znać!
Nie tylko miłośnik dobrej kuchni, ale też kucharz-amator, który samodzielnie przygotowuje i testuje różne przepisy z całego świata. Podróżnik i degustator pysznego jedzenia w różnych krajach i kulturach. Sensoryk piwny. Właściciel kraftowego browaru kontraktowego, który tworzy odjechane piwne eksperymenty. Jako były piwowar domowy, ma duże doświadczenie w warzeniu i zna się na technikach i stylach piwa. Lubi eksperymentować z nowymi smakami i połączeniami, zarówno w kuchni, jak i w szkle. Jego motto to: “Albo grubo, albo wcale”.
